quecalor
{dnn}

dni

{hnn}

godzin

{mnn}

minut

{snn}

sekund



Mi casa es su casa

Festiwal



Pewnego letniego wieczoru, prowadząc ożywione odrobiną rumu dyskusje nad sensem życia, zorientowaliśmy się, że jedyną rzeczą, której brakuje nam do szcześcia w mieście królów, jest takie wydarzenie taneczne, które dałoby nam możliwość uczestnictwa w warsztatach z naszych ulubionych stylów w ciągu dnia, a nocą, podczas imprez, pozwoliło odkrywać całe bogactwo kubańskich rytmów. Kierując się zasadą: „Jak się sami nie zabawimy, nikt nas nie zabawi”, jednomyślnie postanowiliśmy stworzyć swój festiwal marzeń właśnie tutaj, w Krakowie. Ponieważ nie jesteśmy samolubni i uważamy, że szczęściem należy się dzielić (bo wbrew logice, właśnie wtedy się mnoży), do jego współtworzenia serdecznie Was dziś zapraszamy.

Jaki jest nasz przepis na festiwal idealny? Mnóstwo timby, garść rumby i afro, a to wszystko przyprawione szczyptą reggaetonu, artyści, którzy nie tylko są doskonałymi tancerzami, ale potrafią swoją wiedzę przekazać, imprezy, na których można się wspólnie bawić do białego rana, a przede wszystkim ludzie, pasjonaci tańca i miłośnicy wszystkiego, co kubańskie.

Chcielibyśmy, żebyście czuli się tu świetnie i bawili się jak najlepiej, więc z pełną świadomością tego, co może się wydarzyć, pragniemy zapewnić Was, że zrobimy wszystko, aby festiwalowy dom, budowany przez nas z dbałością o każdy szczegół, stał się Waszym domem, jakby powiedzieli nasi kubańscy przyjaciele: „Mi casa es su casa”.


O nas



Na pierwszy rzut oka nasza historia przypomina tysiące innych. Poznaliśmy się na imprezie, wymieniliśmy się numerami telefonów i zostaliśmy znajomymi na facebooku. Wkrótce w naszych albumach pojawiły się dziesiątki wspólnych zdjęć, a w pamiętnikach zaczęło brakować miejsca na spisanie wszystkich przeżytych razem przygód. I pewnie wszystko byłoby „normalnie”, gdyby nie to, że w pewnym momencie obudziło się w nas to samo marzenie - stworzenie festiwalu, jakiego świat salsy jeszcze nie widział.

W poszukiwaniu tanecznych inspiracji odwiedziliśmy wiele wydarzeń, zarówno w kraju, jak i poza jego granicami (Serbia, Hiszpania, Grecja, Tunezja, Bułgaria, Niemcy), aby w końcu dotrzeć do źródeł i udać się w podróż na Kubę. Choć na co dzień wykonujemy zupełnie przyziemne zawody, wieczorami możecie nas spotkać na krakowskich parkietach i w szkołach tańca, w roli tancerzy, kursantów i instruktorów. Nasze umiejętności taneczne prezentowaliśmy na wielu scenach, jednak uważamy, że aplauz największej nawet publiczności nie zastąpi uśmiechu szczęśliwego partnera, podczas prawdziwej kubańskiej fiesty :) Może zabrzmi to trochę górnolotnie, ale wierzymy, że muzyka, zwłaszcza kubańska, łagodzi obyczaje, i nie ma nic piękniejszego niż możliwość zinterpretowania jej wysmakowanym ruchem.

Co jeszcze kryje się pod tymi szelmowskimi uśmiechami? Przyjdźcie, i przekonajcie się sami. Zapraszamy również do kontaktu drogą mailową, odpowiemy na (prawie) każde pytanie. Jeżeli macie dla nas jakąś propozycję, pomysł, uwagę - piszcie! Nie gryziemy :)

o nas

Pierwsza edycja

¡Qué Calor! 2017



o nas

Festiwal oficjalnie rozpoczęliśmy w piątek, bardzo ciekawym slajdowiskiem o Kubie, które poprowadziła dla nas La Compañía Cubana. Po dawce teorii przeszliśmy do praktyki: podczas warsztatów muzycznych, pod czujnym okiem Hectora, poznawaliśmy i wyklaskiwaliśmy rytmy palo i yuki. Impreza w Metaforma Cafe, mimo niesprzyjających warunków atmosferycznych, udała się znakomicie - rozkoszowaliśmy się najsmakowitszymi kąskami muzycznymi od naszych DJ-ów: Hervé TimbaLeaks i Tomasa Tuno oraz festiwalowym drinkiem: fresa con sorpresa. W sobotę wszyscy jednak dzielnie stawili się na warsztaty, które poprowadzili: Lianette Granados, Liudmila Rodríguez,  Regla Hernández, Oliwia Szewczak, Ania Seruga, Osmani Segura, Ivancito Camagüey, Héctor Oviedo, Eryk Januszyk i Jacek Ratuszyński. Akompaniament na sali afrowej zapewnili nam Maciej “Mustafa” Giżejewski i Łukasz Jasiak, wspierani przez naszych znakomitych instruktorów. Bariery językowe pomagały pokonywać nam tłumaczki: Olga Podkul i Zuzanna Klocek. Sobotni wieczór, jak przystało na uroczystą galę, spędziliśmy w Operze Krakowskiej. Do grona DJ-ów dołączył El Honguito, a na parkiecie mogliśmy podziwiać pokazy wspaniałych formacji: Cuban Flow, Salseras de Corazon, Oye! rueda i A lo negro. Impreza trwała do białego rana, jednak najwytrwalsi nie opuścili niedzielnych zajęć. A było warto - kto nie wstał, niech żałuje! Na osłodę smutnego czasu pożegnań czekała na nas ostatnia fiesta w klubie Plac Nowy 1. Wreszcie był czas na chwilę oddechu dla naszych dzielnych wolontariuszy i dla nas, mogliśmy więc wspólnie wznieść toast przepysznym, i podawanym w ogromnych szklankach mojito. Wszystkie dowody dostępne są na naszej stronie w relacjach autorstwa Łukasza Kanclerskiego (foto) i Mateusza Wykurza (wideo).

0

instruktorów

0

dni

0

godzin warsztatów

0

imprezy

Bilety

SKLEP QUECALOR


Newsletter Zapisz się